Skip to main content

„Nie pamiętam dzieciństwa” – to zdanie powtarza wiele osób. Czasem oznacza to zwykłą lukę w pamięci, ale bywa też sygnałem, że psychika chroni nas przed czymś trudnym. Gdzie kończy się norma, a zaczyna wyparcie? W tym artykule przyglądamy się temu, dlaczego nie pamiętamy przeszłości i jak dotrzeć do wypartych wspomnień z dzieciństwa, by lepiej zrozumieć siebie.

Czym jest amnezja dziecięca i dlaczego dotyczy nas wszystkich

Zanim zaczniemy doszukiwać się ukrytych przyczyn braku wspomnień, warto zrozumieć jedno: każdy z nas zapomina pierwsze lata życia. To zjawisko nazywa się amnezją dziecięcą i jest całkowicie naturalne. Mózg niemowlęcia i małego dziecka nie jest jeszcze gotowy do przechowywania trwałych wspomnień autobiograficznych. Dzieje się tak między innymi dlatego, że struktury odpowiedzialne za pamięć – zwłaszcza hipokamp – dojrzewają stopniowo. Równocześnie rozwija się język, zdolność rozumienia czasu i tworzenia spójnej narracji o sobie. Bez tych elementów nawet intensywne doświadczenia nie zostają zapisane w pamięci w taki sposób, by można było je potem przywołać jako wspomnienia z dzieciństwa.

Kiedy brak wspomnień wykracza poza normę?

To, że nie pamiętasz pierwszych trzech–czterech lat życia, nie powinno Cię martwić. To naturalne – większość ludzi nie przechowuje żadnych wspomnień z tego okresu. Ale co, jeśli luka pamięciowa sięga znacznie dalej? Jeśli z przedszkola nie zostało nic, a podstawówka to jedynie puste kadry bez treści?

W takim przypadku warto zatrzymać się na chwilę i zadać sobie pytanie: dlaczego nie pamiętam swojego dzieciństwa, skoro inni mają wspomnienia z podobnego wieku? Niektórzy potrafią przywołać konkretne sytuacje – pierwszy dzień w szkole, zapach obiadu u babci, dźwięk ukochanej bajki w tle. Jeśli Twoja pamięć nie przechowuje takich śladów, możliwe, że coś stanęło na przeszkodzie w ich zapisaniu lub dostępności.

To „coś” nie zawsze oznacza dramatyczne wydarzenia. Pamięć dzieciństwa bywa osłabiona przez ciągły stres, brak stabilnych relacji, emocjonalne zaniedbanie albo po prostu przez to, że w Twoim otoczeniu nikt nie rozmawiał z Tobą o przeszłości. Nie miała się kiedy utrwalić narracja o Twoim życiu. Ale może być też tak, że wspomnienia były, tylko z jakiegoś powodu zostały wyparte.

Kiedy mózg uznaje wspomnienia za zagrażające, może je zablokować. Nie w akcie świadomego zapomnienia, lecz jako forma ochrony. Wtedy pojawia się poczucie: „nie pamiętam swojego życia, choć wiem, że coś musiało się dziać”. I to już nie jest przypadek. 

Pamięć a trauma – jak działa mechanizm wyparcia

Niektóre wspomnienia nie znikają z pamięci, bo nigdy nie miały szansy się tam znaleźć. Inne – zostały kiedyś zapisane, ale z biegiem lat psychika je wyparła, bo były zbyt bolesne. Wyparcie nie jest świadomą decyzją. To automatyczny mechanizm obronny, który działa poza naszą wolą. Gdy dziecko doświadcza czegoś, co przekracza jego zdolność rozumienia i regulacji emocji – przemocy, chaosu, poczucia opuszczenia – jego umysł może odsunąć te doświadczenia na bok. I choć ciało, reakcje i emocje mogą je wciąż pamiętać, dostęp do nich w postaci obrazów czy historii zostaje zablokowany.

Badania pokazują, że dzieci, które dorastały w środowiskach pełnych napięcia – z rodzicem zmagającym się z uzależnieniem, zaburzeniami psychicznymi, przemocą lub chłodem emocjonalnym – znacznie częściej zgłaszają poczucie, że „nie pamiętają dzieciństwa” albo że ich wspomnienia są fragmentaryczne, pozbawione kontekstu, trudne do uporządkowania. To nie znaczy, że każda luka w pamięci świadczy o traumie. Ale jeśli czujesz, że Twoja przeszłość jest jak zamglony krajobraz i nie potrafisz nawet nazwać emocji z tamtego czasu – możliwe, że Twój umysł próbował Cię chronić.

Wyparcie wspomnień z dzieciństwa to jeden z najbardziej kontrowersyjnych, ale też najlepiej udokumentowanych mechanizmów w psychologii traumy. I choć nie daje się ich przywołać na zawołanie, to nie znaczy, że zostały utracone bezpowrotnie. Czasem wracają niespodziewanie – pod wpływem obrazu, zapachu, emocji. Innym razem potrzeba lat psychoterapii, by je delikatnie odsłonić.

Inne psychologiczne przyczyny braku wspomnień z dzieciństwa

Nie zawsze za brakiem wspomnień stoją dramatyczne traumy. Jeśli dorastałeś w emocjonalnie wycofanym środowisku, bez silnych bodźców – ani pozytywnych, ani negatywnych – mózg mógł nie uznać tych doświadczeń za warte zapamiętania. Pamięć autobiograficzna rozwija się na fundamencie relacji, emocji i wspólnego tworzenia historii. Gdy brakuje bezpiecznego dorosłego, który pomaga nadać znaczenie codziennym zdarzeniom, wspomnienia nie mają się na czym oprzeć.

Na dostęp do przeszłości wpływają też zaburzenia lękowe, depresja, PTSD, a nawet ADHD. Wiele osób zmagających się z przewlekłym napięciem psychicznym mówi: „nie pamiętam swojego dzieciństwa, jakby mnie wtedy nie było”. To może być efekt dysocjacji – czyli psychicznego oddzielenia się od tego, co trudne lub niezrozumiałe. Innym razem winna jest fragmentaryzacja pamięci: wspomnienia są rozrzucone, pozbawione spójnej narracji, a przez to trudne do przywołania.

Warto też wspomnieć o roli języka i opowieści rodzinnych. Jeśli w Twoim domu nie wracano do przeszłości, nie oglądano wspólnie zdjęć, nie opowiadano o tym, co było, mogłeś nie nauczyć się utrwalać wspomnień w słowach. A to właśnie narracja – nie fakty – tworzy poczucie ciągłości własnego życia.

Czy można odzyskać wspomnienia?

Wielu ludzi, którzy mówią „nie pamiętam swojego dzieciństwa”, zadaje sobie później kolejne pytanie: „czy mogę te wspomnienia odzyskać?”. Odpowiedź brzmi: częściowo tak – ale wymaga to ostrożności. Mózg nie działa jak twardy dysk, z którego można odzyskać pliki. Wspomnienia są dynamiczne, zmienne, narażone na zniekształcenia. Dlatego próby ich przywoływania muszą być prowadzone w bezpiecznych warunkach – najlepiej z pomocą terapeuty lub psychotraumatologa, jeśli są to wspomnienia bolesne.

W psychoterapii stosuje się różne metody pracy z pamięcią: narracyjne opowiadanie historii życia, praca z ciałem, elementy terapii schematów czy EMDR. Niekiedy wspomnienia wracają spontanicznie – pod wpływem zapachu, miejsca, rozmowy. Innym razem można się zbliżyć do przeszłości jedynie przez emocje lub obrazy ciała, bez konkretnych scen. To też jest wartościowe.

Ale trzeba uważać. Zbyt intensywne próby odkrywania przeszłości mogą prowadzić do fałszywych wspomnień – czyli sytuacji, w których umysł tworzy obrazy oparte na domysłach, lękach lub sugestiach z zewnątrz. Badania Elizabeth Loftus i innych naukowców pokazują, że ludzka pamięć jest niezwykle podatna na zniekształcenia, zwłaszcza gdy działa pod presją emocji.

Jeśli więc zastanawiasz się, jak przywrócić wspomnienia z dzieciństwa, najważniejsze jest nie to, by zobaczyć każdy szczegół, ale by poczuć kontakt ze sobą. Zrozumienie, skąd jesteś i co mogło Cię ukształtować, może przyjść nie tyle z konkretnych obrazów, ile z nowych słów, emocji i decyzji podejmowanych tu i teraz.

Co może pomóc w odzyskaniu kontaktu z dzieciństwem (nawet bez wspomnień)

Brak wspomnień nie musi oznaczać braku więzi z własną historią. Czasem nie da się przywrócić obrazów z dzieciństwa, ale można odzyskać coś znacznie ważniejszego – kontakt z wewnętrznym dzieckiem, ze sobą z tamtego czasu, z emocjami, które kiedyś zostały zignorowane lub stłumione.

W psychoterapii często nie chodzi o to, by odkopać konkretne wydarzenia, lecz by pozwolić sobie poczuć to, co kiedyś było zbyt trudne. Pomocne bywają zdjęcia z dzieciństwa, opowieści bliskich, miejsca, w których się dorastało. Ale czasem wystarczy jedno pytanie: czego wtedy potrzebowałem, a nie dostałem? To nie tylko forma wspominania, ale też akt uzdrawiania.

Ważną rolę może odegrać też ciało. Emocje z dzieciństwa nie zawsze zostały zapomniane – często zostały zapisane w napięciu mięśni, reakcjach na dotyk, oddechu. Terapie somatyczne, takie jak Somatic Experience czy TRE, pomagają dotrzeć do tych głębokich śladów. To sposób na dotarcie do wypartych wspomnień, które nie mają formy słów, ale są obecne w naszych reakcjach każdego dnia.

Brak pamięci o wydarzeniach z dzieciństwa to nie musi być wyrok. To może być początek nowej relacji z przeszłością, w której nie liczy się liczba wspomnień, ale to, co dziś potrafisz z nimi zrobić.

Źródła: 

  1. Bauer, P. J. (2015). Remembering the times of our lives: Memory in infancy and beyond. Psychology Press.
  2. Loftus, E. F. (2005). Planting misinformation in the human mind: A 30-year investigation of the malleability of memory. Learning & Memory, 12(4), 361–366.
  3. Nelson, K., & Fivush, R. (2004). The emergence of autobiographical memory: A social cultural developmental theory. Psychological Review, 111(2), 486–511.
  4. van der Kolk, B. A. (2018). Strach ucieleśniony: Mózg, umysł i ciało w terapii traumy, Wydawnictwo Czarna Owca.