Partner pyta, co się stało. Próbuje przytulić, proponuje rozmowę, zapewnia, że jest obok. Mimo to nie czujesz ulgi. Zamiast bezpieczeństwa pojawia się myśl, że i tak Cię nie zrozumie albo za chwilę przestanie się interesować tym, co przeżywasz. Wiele osób odbiera to jako dowód, że są w niewłaściwej relacji. Czasem jednak źródłem trudności jest schemat deprywacji emocjonalnej.
Przyjrzyjmy się temu, dlaczego bliskość nie zawsze daje poczucie bezpieczeństwa, jak odróżnić schemat od rzeczywistych problemów w związku i w jaki sposób terapia schematów pomaga przerwać ten mechanizm.
Kiedy bliskość nie trafia tam, gdzie powinna
Większość osób kojarzy bliskość z poczuciem spokoju i bezpieczeństwa. Kiedy partner okazuje zainteresowanie, słucha, wspiera lub przytula, naturalnie oczekujemy, że napięcie zacznie się zmniejszać. U części osób dzieje się jednak coś zupełnie innego.
Wsparcie jest obecne, ale nie przynosi ulgi. Czułe słowa wydają się niewystarczające. Bliskość trwa tylko chwilę, a zaraz potem wraca znajome poczucie samotności. Pojawia się przekonanie, że partner nie rozumie, nie jest wystarczająco zaangażowany albo nie dostrzega tego, co naprawdę przeżywasz.
To nie zawsze oznacza, że druga osoba rzeczywiście nie potrafi budować bliskiej relacji. W niektórych przypadkach działa schemat deprywacji emocjonalnej, który sprawia, że organizm z dużą ostrożnością podchodzi do sygnałów świadczących o bliskości i wsparciu.
Może to prowadzić do sytuacji, w których:
- partner regularnie okazuje troskę, ale Ty nadal czujesz emocjonalną samotność;
- trudno Ci uwierzyć, że druga osoba naprawdę chce Cię wysłuchać;
- nawet po szczerej rozmowie szybko wraca poczucie pustki lub niezaspokojenia;
- masz wrażenie, że ciągle potrzebujesz więcej uwagi, choć trudno określić, czego dokładnie brakuje.
Dwie osoby mogą doświadczać tej samej relacji w zupełnie różny sposób. Jedna czuje się bezpiecznie i zaopiekowana. Druga, mimo obiektywnie podobnych zachowań partnera, nadal ma poczucie emocjonalnego osamotnienia.
Czym jest deprywacja emocjonalna w relacji?
Schemat deprywacji emocjonalnej opiera się na głębokim przekonaniu, że najważniejsze potrzeby emocjonalne nie zostaną zaspokojone przez innych ludzi. Nie chodzi wyłącznie o brak miłości czy wsparcia. Często dotyczy również poczucia, że nikt naprawdę nie zrozumie naszych emocji, nie będzie dostępny wtedy, gdy tego potrzebujemy, ani nie zapewni nam poczucia bezpieczeństwa.
Osoby, u których aktywuje się ten schemat, często wchodzą w relacje z nadzieją, że tym razem będzie inaczej. Z czasem jednak zaczynają dostrzegać przede wszystkim sygnały potwierdzające ich wcześniejsze przekonania. Niezauważona wiadomość, krótsza rozmowa czy zmęczenie partnera mogą zostać odebrane jako dowód, że znowu są pozostawione same sobie.
Warto pamiętać, że schemat nie zawsze zniekształca rzeczywistość. Zdarza się, że partner rzeczywiście jest emocjonalnie niedostępny lub nie potrafi odpowiadać na potrzeby drugiej osoby. Czasami jednak zdarza się odwrotna sytuacja – że wsparcie jest obecne, ale trudno je dostrzec lub przyjąć.
Jeśli chcesz lepiej poznać sam schemat deprywacji emocjonalnej, jego źródła oraz wpływ na funkcjonowanie, zachęcamy do przeczytania naszego wcześniejszego artykułu poświęconego temu zagadnieniu: Deprywacja emocjonalna – czym jest i jakie niesie ze sobą skutki?
W tym tekście skupiamy się przede wszystkim na tym, jak schemat wpływa na budowanie i przeżywanie bliskich relacji.
Dlaczego wsparcie od partnera nie zawsze uspokaja?
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech schematu deprywacji emocjonalnej jest to, że sama obecność wsparcia nie zawsze wystarcza, aby pojawiło się poczucie bezpieczeństwa. Partner może być uważny, czuły i zaangażowany, a mimo to wewnętrzne napięcie nie znika.
Dzieje się tak dlatego, że schemat działa jak filtr interpretujący rzeczywistość. Zamiast przyjmować sygnały świadczące o bliskości, umysł nieświadomie wyszukuje informacje potwierdzające wcześniejsze przekonanie: moje potrzeby i tak nie zostaną zaspokojone.
W codziennym życiu może wyglądać to bardzo różnie.
Partner mówi: Jestem przy Tobie, poradzimy sobie razem.
Osoba z aktywnym schematem nie zawsze słyszy przede wszystkim troskę. Częściej pojawiają się myśli:
- mówi tak tylko dlatego, że czuje się zobowiązany;
- nie rozumie, jak naprawdę się czuję;
- za chwilę i tak zajmie się czymś innym;
- gdybym naprawdę powiedział, czego potrzebuję, byłbym dla niego zbyt wymagający.
To nie jest świadoma decyzja ani brak wdzięczności wobec partnera. Tak działa schemat ukształtowany przez wcześniejsze doświadczenia. Jeśli przez wiele lat potrzeby emocjonalne pozostawały niezauważone lub bagatelizowane, zaufanie do bliskości nie odbudowuje się automatycznie tylko dlatego, że w życiu pojawiła się wspierająca osoba.
Właśnie dlatego osoby z deprywacją emocjonalną często mówią, że najbardziej męczy je nie samotność fizyczna, ale poczucie, że nawet będąc z kimś blisko, nadal nie potrafią poczuć się naprawdę zaopiekowane.
Czy partner mnie zaniedbuje, czy uruchomił się schemat?
To jedno z najtrudniejszych pytań, jakie pojawiają się podczas terapii. Nie każda relacja, w której czujesz się samotnie, oznacza aktywację schematu deprywacji emocjonalnej. Z drugiej strony nie każde poczucie odrzucenia świadczy o tym, że partner rzeczywiście Cię zaniedbuje.
Warto przyjrzeć się całemu obrazowi relacji, a nie pojedynczym sytuacjom. Pomocne mogą być pytania:
- Czy podobne poczucie niezaspokojenia pojawiało się również w poprzednich związkach?
- Czy trudno jest mi powiedzieć partnerowi wprost, czego potrzebuję?
- Czy zakładam, że jeśli naprawdę mnie kocha, powinien sam się domyślić?
- Czy nawet po otrzymaniu wsparcia szybko wraca poczucie, że to wciąż za mało?
- Czy częściej zauważam to, czego partner nie zrobił, niż to, co rzeczywiście robi dla naszej relacji?
Jeżeli na większość tych pytań odpowiadasz twierdząco, warto zastanowić się, czy w relacji nie uaktywnia się schemat deprywacji emocjonalnej.
Jednocześnie równie ważne jest zachowanie ostrożności. Schemat nie wyjaśnia wszystkich problemów w związku. Jeśli partner konsekwentnie unika rozmów, bagatelizuje Twoje emocje, nie interesuje się Twoimi potrzebami lub reaguje obojętnością, źródłem trudności może być rzeczywisty brak emocjonalnej dostępności. Psychoterapia nie polega na przekonywaniu, że problem zawsze tkwi w naszych przekonaniach. Pomaga raczej odróżnić sytuacje, w których przeszłe doświadczenia wpływają na sposób interpretowania relacji, od tych, w których nasze potrzeby rzeczywiście pozostają niezaspokojone.
3 sposoby, w jakie schemat deprywacji emocjonalnej wpływa na związek
W terapii schematów opisuje się trzy typowe sposoby radzenia sobie z aktywnym schematem. Choć na pierwszy rzut oka wyglądają zupełnie inaczej, każdy z nich w dłuższej perspektywie utrwala poczucie emocjonalnego niezaspokojenia.
Poddanie się schematowi
Osoba nieświadomie wybiera relacje, w których jej potrzeby rzeczywiście pozostają na drugim planie. Związek z partnerem emocjonalnie niedostępnym wydaje się znajomy, choć jednocześnie bardzo bolesny. Z czasem pojawia się przekonanie, że bliskość zawsze wygląda właśnie w ten sposób.
Unikanie
Zamiast mówić o swoich potrzebach, osoba stopniowo przestaje je ujawniać. Dochodzi do wniosku, że proszenie o wsparcie i tak skończy się rozczarowaniem. Na zewnątrz może sprawiać wrażenie samodzielnej i niewiele oczekującej od partnera, ale wewnętrznie coraz bardziej doświadcza samotności.
Nadkompensacja
Niektóre osoby reagują w odwrotny sposób. Bardzo intensywnie poszukują zapewnień o miłości, często sprawdzają zaangażowanie partnera albo oczekują ciągłych dowodów bliskości. Nie wynika to z nadmiernych wymagań, lecz z silnego lęku, że potrzeby emocjonalne ponownie pozostaną niezauważone.
Żaden z tych sposobów nie przynosi trwałej ulgi i każdy z nich sprawia, że schemat znajduje kolejne potwierdzenie. Dlatego w terapii schematów celem pracy jest stopniowa zmiana głęboko utrwalonych przekonań o sobie, innych ludziach i bliskich relacjach.
Jak terapia schematów pomaga przełamać deprywację emocjonalną?
Zmiana schematu deprywacji emocjonalnej nie polega na przekonaniu siebie, że wszystko jest w porządku albo że od dziś należy bardziej ufać ludziom. Taki wysiłek zwykle kończy się kolejnym rozczarowaniem. Trwała zmiana wymaga stopniowego budowania nowych doświadczeń emocjonalnych.
W terapii schematów praca najczęściej obejmuje kilka obszarów:
- rozpoznanie momentów, w których uaktywnia się schemat – dzięki temu łatwiej zauważyć, kiedy reagujemy na obecną sytuację, a kiedy na doświadczenia z przeszłości;
- kontakt z własnymi potrzebami emocjonalnymi – wiele osób przez lata nauczyło się je ignorować lub uważać za zbyt duże;
- pracę z trybami schematów, zwłaszcza z Wrażliwym Dzieckiem, które najbardziej odczuwa samotność, oraz z trybami radzenia sobie, utrwalającymi poczucie deprywacji;
- uczenie się proszenia o wsparcie wprost, zamiast oczekiwania, że partner sam domyśli się potrzeb;
- tworzenie nowych doświadczeń w bezpiecznej relacji terapeutycznej, które stopniowo osłabiają przekonanie, że bliskość zawsze kończy się rozczarowaniem.
To proces, który wymaga czasu. Schemat deprywacji emocjonalnej zwykle rozwijał się przez wiele lat, dlatego nie znika po kilku rozmowach. Badania pokazują jednak wysoką skuteczność terapii schematów w pracy z głęboko utrwalonymi wzorcami funkcjonowania. Z czasem wiele osób zauważa, że łatwiej przyjmują troskę, wyraźniej komunikują swoje potrzeby i budują relacje oparte na większym poczuciu bezpieczeństwa.
W naszym gabinecie prowadzimy terapię schematów, która pomaga rozpoznawać i zmieniać głęboko utrwalone wzorce wpływające na relacje. Jeśli mimo bliskości często czujesz samotność, pustkę albo przekonanie, że Twoje potrzeby emocjonalne są zbyt duże, praca terapeutyczna może pomóc lepiej zrozumieć źródło tych reakcji i stopniowo budować bezpieczniejszy sposób bycia w relacji.
Źródła:
- Arntz, A., Jacob, G. (2013). Schema Therapy in Practice: An Introductory Guide to the Schema Mode Approach. Wiley-Blackwell.
- Bamelis, L. L. M., Evers, S. M. A. A., Spinhoven, P., & Arntz, A. (2014). Results of a multicenter randomized controlled trial of the clinical effectiveness of schema therapy for personality disorders. American Journal of Psychiatry, 171(3), 305–322.
- Lockwood, G., Perris, P., Young, J. E. (2020). Terapia schematów w praktyce. Przewodnik dla specjalistów, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
- Young, J. E., Klosko, J. S., Weishaar, M. E. (2015). Terapia schematów. Przewodnik praktyka, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. (wyd. oryg. 2003)